Dzisiaj szybkie śniadanie, bo ostatnio bardzo długo śpię (co ja bym zrobiła bez budzika...) a dzisiaj trzeba było lecieć na orkiestrę (ba, przecież w końcu 11 listopada!). Dobrze, że wczoraj o tym pomyślałam i zasypałam sobie płatki serkiem. Rano tylko wyjęłam z lodówki i pomyślałam o dodatkach.
3 łyżki płatków owsianych
1 serek homogenizowany naturalny (ok 150 g)
3 łyżki mleka
+1 łyżka miodu, 1 banan, inne dodatki.
Wieczorem: wsypać płatki do miseczki, dodać serek i mleko, wymieszać. Wstawić na noc do lodówki.
Rano: na patelni rozpuścić łyżkę miodu, dodać pokrojonego banana. Podgrzewać tak około 3 minut. Polać owsiankę.
U mnie dodatkowo owoc granatu i orzechy włoskie.
To połączenie zimnej owsianki z gorącym bananem musiało być obłędne! :)
OdpowiedzUsuńkarmelizowany banan *.* ale mi smaka narobiłaś!
OdpowiedzUsuńczasami warto wieczorem sobie przygotować tak jak ty część śniadania bo rano czas jest bardzo cenny, szczególnie jak się ma problemy ze wstawaniem :D a u mnie się to zdarza dosyć często
OdpowiedzUsuńTakie "gotowce" to świetna opcja :)
OdpowiedzUsuńPysznie :)
OdpowiedzUsuńTo śniadanie idealnie sprawdza się na zabiegany poranek! :)
OdpowiedzUsuńczasami warto pomyśleć już o śniadanku wieczorem :)
OdpowiedzUsuńWygląda obłędnie :)
OdpowiedzUsuń